Już myślałam, że wyczerpałam temat, ale nadal słyszę i widzę pytania o motywację do nauki. Możliwe, że jeszcze nie wszędzie informacje o niej dotarły. Pomyślałam, że zapytam same zainteresowane o motywację do podjęcia nauki angielskiego.
Więc popytałam w moich instagramowych relacjach.
Ten wpis jest notatką zbiorczą. Zbiera informacje o systemie do nauki języków obcych i motywy osób uczących się angielskiego. Całość opatrzona jest wnioskami wyciągniętymi z rozmów z lektorami i moich obserwacji.
Na początek…
Zalety uczenia się języka obcego
Wiadomo – chętniej robimy to, co dla nas korzystne.
Często wymienianymi zaletami nauki angielskiego są:
- możliwość dogadania się prawie wszędzie
- poszerzanie strefy komfortu
- rozwiewanie obaw
- poznawanie innych kultur
- bezpośrednie doświadczanie kultury, komunikacji, literatury, sztuki tworzonych oryginalnie po angielsku
- poszerzanie horyzontu
- swobodne podróżowanie
- uczenie się języka obcego ułatwia naukę innych umiejętności, bo..
- stymuluje mózg i utrzymuje go plastycznym
Oczywiście nie wszystkie z powyższych musisz postrzegać jako zalety. Możliwe, że masz własne propozycje, które dodałabyś do listy.
We własnym zakresie doświadczyłam właściwie wszystkich powyższych korzyści. Dodałabym większy i szerszy wybór materiałów, uczelni i stanowisk pracy. Dla osób pracujących w środowiskach czy firmach międzynarodowych prawdopodobnie zamigotałby też awans.
Dla osób przedsiębiorczych prawdopodobnie istotną zaletą jest dostęp do anglojęzycznych materiałów, nowości i ekspertów. Powiększa lokalną kałużę czy staw do znacznie szerszych i głębszych rozmiarów.
No i niezależność – znajomość języka usuwa konieczność polegania czy czekania na innych w kwestii tłumaczeń, kursów czy inspiracji. Podłączasz się do World Wide Web i hulaj dusza.
Nie byłoby fair nie wspomnieć o wadach. Warto się nad nimi zastanowić. Dobrze zastanowić. Zanim przystąpi się do nauki angielskiego. Prawda jest taka, że język to cały system elementów, połączeń i niuansów – nie zdając sobie z tego sprawy i oczekując szybkich efektów łatwiej stracić chęci.
Dlatego zachęcam do zastanowienia się nad tym, co przyjdzie Ci przeznaczyć na rzecz rozwoju. Koniecznie wyłuskaj to wszystko bardzo dokładnie, zapisz i miej pod ręką. Najlepiej jeszcze pomyśleć nad ewentualnymi działaniami zapobiegawczymi. Dlaczego?
A no, bo kiedy zaczną się schody, pojawi znurzenie i zniechęcenie – będzie na to za późno. Zacznie się podświadome zamiatanie pod dywan i motywacja znów za to zbierze.
Wasze najczęstsze motywy do nauki angielskiego
- by bez stresu rozmawiać w języku ang
- dla własnej satysfakcji z osiągnięć
- dla podnoszenia kompetencji i podwyższania zarobków
- po to, żeby rozumieć swoje otoczenie i móc bronić własnych praw
- żeby podróżować, rozwijać się
- dla wolności – wyboru i lokalizacji
- żeby zmienić pracę, być bardziej konkurencyjnym i atrakcyjnym kandydatem
Wszystkie powyższe powody są jak najbardziej zasadne. Dobrze jest sobie uświadomić, że na różnych etapach rozwoju własnego i rozwoju swoich umiejętności językowych te motywy mogą i pewnie będą ewaluować.
Na początkowym etapie chce się obniżyć napięcie związane z byciem otoczonym komunikatami w niezrozumiałym języku (np. w podróży, na lotnisku, w szpitalu). Wstresujących sytuacjach brak komunikatywności jest trudnym uczuciem.
W miarę wzrastania umiejętności często pragnie się swobody i luz w wypowiedzi. Kiedy się już tę swobodę osiągnie, można chcieć rozbudować zasób słownictwa, poziom konstrukcji używanych w wypowiedzi. Komuś może zależeć na brzmieniu w określony sposób.
Początkowe motywacje mogą być podobne dla większości osób i coraz bardziej się różnić wraz z ich postępami. To wszystko zależy.
Wspomaganie motywacji do nauki angielskiego
Nie będzie odkrycia Ameryki. Prostymi i mega skutecznymi sposobami są:
- Określenie własnego powodu i korzyści z osiągnięcia sukcesu
- Zapisanie ich i umieszczenie w widocznym miejscu, tak żeby kłuły w oczy i nie pozwalały o sobie zapomnieć.
- Publiczna deklaracja celu i planu
- Ekscytujące zyski i bolesne straty, czyli “stare, dobre” nagrody i kary
Chyba powyższe są bardzo konkretne i przejrzyste. Ewentualnie warto wyjaśnić i zaznaczyć, że te czynniki mają być określone na zapas, nie po czasie. Tak, żeby na żadne kombinacje nie było miejsca.
Skoro takie to proste, to dlaczego tak wiele osób ma z tym problem? Hmm.. odpowiedź sama ciśnie się na myśl.
Podpowiem – bo brak konkretnego, przejrzystego opracowania wymienionych elementów i konsekwencji w ich wdrażaniu.
Jak unikać wykolejenia
Na szczęście na takie trudności też istnieją sposoby.
- Prosty plan na rozruch, czyli na bardzo krótką metę. Taki plan określa bardzo konkretną umiejętność do opanowania i kroki konieczne od startu do mety. Czyli lina prosta.
- Plan rozszerzony. Taki plan składa się z większej liczby elementów, a jego celem jest rozłożenie dużego projektu na bardzo małe zadania “co”, “jak”, “kiedy”, czyli wszystko od przygotowania poprzez cel, cele szczegółowe, priorytety, zadania i harmonogram.
- Tracker – bo koniecznie trzeba monitorować postępy.
Jedyne problemy, jakie dostrzegam w kwestii rozszerzonego planowania to, że przygotowanie takiego planu może być pracochłonne i czasochłonne. I przydałaby się znajomość zakresu zagadnienia.
Wszystko to jest dostępne i wykonalne. Zagadnienia językowe można znaleźć w podstawie programowej do nauczania angielskiego czy choćby w podręczniku do nauki. Jeśli starasz się o certyfikat językowy to pomocny będzie opis Europejskiego Systemu Kształcenia Językowego.
Kroki do osiągania ambitnych celów, dokładnie rozpisane znajdziesz w tym ebook’u do pobrania.
Jeśli jednak wolisz zobaczyć jak można przygotować taki plan, zanim sama podejmiesz próbę – możesz zapisać się na listę zainteresowanych kursem Move Your English. Właśnie taki program projektuję.
Co Ty na to? Dlaczego chcesz mieć świetny angielski?
Zostaw Komentarz